przepis receptura na naturalny puder do ciała
Kosmetycznie,  Przepisy na kosmetyki

Lawendowy puder do stóp (i ciała) DIY – idealny kosmetyk na lato!

Lato nas w tym roku wyjątkowo rozpieszcza, więc dziś przepis na kosmetyk, bez którego nie wyobrażam sobie upalnych dni. Sama receptura jest wypadkową wielu przepisów, które podpatrzyłam w sieci, żaden nie przypadł mi do gustu tak do końca, zrobiłam więc kompilację, by zawierał wszystko, co chciałam. Puder/talk robiłam już wielokrotnie, w różnych wersjach zapachowych. Moja ulubiona wersja to lawendowa, choć latem często robię wersję miętową, która oprócz działania jako antyperspirant i dezodorant dodatkowo przyjemnie chłodzi. Zapach można dobierać według własnych preferencji, ale radzę stawiać na olejki eteryczne o działaniu bakteriobójczym, jak np. z drzewa herbacianego, szałwiowy czy eukaliptusowy.

Komponując składniki zależało mi, by puder pochłaniał wilgoć, redukował powstawanie nieprzyjemnych zapachów oraz działał łagodząco na ewentualne otarcia. U mnie sprawdza się świetnie. Mąka ziemniaczana i ziemia okrzemkowa mają za zadanie wchłaniać pot, za działanie deodoryzujące odpowiadają ałun, soda oczyszczona i olejki eteryczne, a alantoina z tlenkiem cynku działają kojąco. Dzięki zmielonym ziołom aromat lawendy jest silniejszy, ale w bucie zostają potem paproszki, dlatego często pomijam ten składnik.

Dziś przepis jest z może nieskomplikowanych, ale wymagających wielu składników oraz gadżetów.

Składniki

25 g mąki ziemnaczanej

10 g ziemi okrzemkowej (można zastąpić mąką kukurydzianą)

10 g ałunu w proszku

8 g tlenku cynku

5 g sody oczyszczonej

szczypta alantoiny

20 – 25 kropel wybranego olejku eterycznego

opcjonalnie łyżka suszonej lawendy, bądź mięty

Oprócz konieczna jest waga oraz blender/młynek do kawy (do zatracenia, bo już kawy w nim nie będziemy robić 😉 ). Jeśli zrezygnujemy z dodatku ziół, możemy ewentualnie mieszać składniki w moździerzu.

Przystępujemy do działania!

Gdy już zgromadzimy wszystko co potrzebne, samo wykonanie jest banalne. Odmierzamy po kolei składniki…

Nie musimy odmierzać z mega aptekarską precyzją, nie jest to serum z kwasami :). Ziemia okrzemkowa ma żółtawy kolor, dzięki czemu nasza zasypka nie bieli aż tak bardzo.

Następnie przekładamy całą mieszankę do młynka i starannie mielimy na jednolity proszek.

Dodajemy olejek eteryczny, zioła i mielimy ponownie.

Następnie przekładamy do docelowego opakowaniu. Dla mnie najbardziej praktyczne są butelki po hydrolatach z korkiem z dziurką – wtedy puder nie wietrzeje i można go wygodnie dozować, bez ryzyka zasypania wszystkiego wokół.

Puder możemy stosować jak typowy talk, sypiąc do obuwia, ale także do innych partii ciała, w zależności od potrzeb. Wszystkie składniki są suche, więc nie musimy się zbytnio martwić datą ważności – co najwyżej mogą nam zwietrzeć olejki eteryczne, jeśli opakowanie będzie nieszczelne.

%d bloggers like this: